niedziela, 7 kwietnia 2013

Nuxe Nirvanesque - warto mieć ;)

Pielęgnacja dla cery suchej z pierwszymi zmarszczkami mimicznymi!


Otrzymałam taką możliwość przetestowania całego zestawu kosmetyków firmy Nuxe dzięki Agencja EfektPR, o którym pisałam tutaj. Wstępnie również zdążyłam Wam napisać o tym zestawie w poście tutaj, aby osoby, które są niezdecydowane jeszcze na ten zakup miały możliwość zakupienia tego zestawu, gdyż wiem, że promocja jest ograniczona czasowo i również ilość tych zestawów jest też ograniczona ilościowo. Więc dla nakreślenia sprawy, jakie odczucia mam do tego zestawu oraz jak bardzo mi odpowiada, napisałam Wam właśnie w tym krótkim poście :)

A teraz czas na konkrety dla każdego z tych kosmetyków! Na pierwszy ogień idzie oczywiście regularnie używany na dzień przeze mnie (od miesiąca):

krem Nirvanesque Enrichie Nuxe przeciw pierwszym zmarszczkom mimicznym na bazie skoncentrowanego wyciągu z nasion niebieskiego lotosu
DLA CERY SUCHEJ I BARDZO SUCHEJ.

Cóż więcej mogę powiedzieć? Wszystkie ważne informacje zostały już wymienione w nazwie kremy :) chciałabym jedynie podkreślić, iż w produkcie zastosowano 4 PATENTY, które są wyłącznością marki NUXE :) a resztę ważnych informacji od producenta znajdziecie poniżej.

Pojemność: 50 ml

Cena: około 135 zł (oficjalnie), ale pewnie jak wszystko można znaleźć w internecie w niższej cenie lub polować na wyprzedaże i promocje w aptekach ;)

Opis kosmetyku: wygładza, odstresowuje, relaksuje. Krem stworzony z myślą o skórze wymagającej większej niż skóra normalna troski. Trio opatentowanych składników aktywnych - nasiona niebieskiego lotosu, ziarna maku polnego oraz korzenia prawoślazu - teraz dwukrotnie silniej skoncentrowanych, daje efekt wygładzenia skóry i zmniejszenia stresu komórkowego. Wyciąg z Acmella oleracea pomaga zmniejszyć mikronaprężenia skóry,  Calmosensine pozwala odczuć dobrodziejstwa odprężenia, a proteiny szarłatu dają absolutną miękkość. Zawartość oleju z orzechów makadamii i znakomitego emolientu w postaci oleju ze żmijowca lekarskiego, pozwala spełnić najwyższe wymagania intensywnego odżywienia i nawilżenia.

Nowy system konserwacji NUXE nie wymaga użycia parabenów. Nie zawiera olejów mineralnych, sztucznych barwników, składników pochodzenia zwierzęcego. Nie powoduje powstawania zaskórników. (bardzo ważna informacja dla mnie :) )

Sposób użycia:  Można stosować na dzień i/lub na noc.

Skład: Aqua (Water), Butylene Glycol, Glycerine, Tribehenine PEG-20 Esters, Diethylhexyl Carbonate, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Dimethicone, Polymethylsilsesquioxane, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Yeast Extract, Octyldodecanol, Behenoxy Dimethicone, Glycol Palmitate, Propylene Glycol, Imperata Cylindrica Root Extract, Boron Nitride, Althaea Officinalis Extract, Zea Mays (corn) Kernel Extract, Nymphaea Coerulea Seed Extract, Papaver Rhoeas Seed Extract, Amaranthus Caudatus Seed Extract, Tocopherol, Dimethicone Crosspolymer, Parfum (fragrance), Phenoxyethanol, Polyacrylamide, Carbomer, Tromethamine, C13-14 Isoparaffin, Methylparaben, Laureth-3, Tristearin, Tetrasodium EDTA, Acetylated Glycol Stearate, Magnesium Asparate, PEG-8, Hydroxyethylethylcellulose, Laureth-7, Ethylparaben, Butylparaben, Acetyl dipeptide-1, Cetyl Ester, Propylparaben, Isobutylparaben, Prolinamidoethyl imidazole, Potassium sorbate, Disodium edta, Sodium Methylparaben, Benzyl Benzoate, Butylphenyl Methylpropional, Coumarin, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene, Linalool.

OCENA:

1. Zapach: cudowny! Delikatny, pewnie pachnie jakąś roślinką, której nazwy nie znam albo po prostu nigdy nie miałam okazji powąchać ;) krem pod oczy pachnie tak samo! A więc fajnie, że cała seria powiązana jest ze sobą poza działaniem również zapachowo ;) (ocena: 5,0)

2. Konsystencja: bardzo gęsty. Właściwie ja wole takie skoncentrowane, gęste kremy zamiast leistych. Dobrze się dzięki temu nakłada ten krem na twarz, nie spływa z twarzy czy też z palców podczas nakładania. Dodatkowo utrzymuje się na budzi cały dzień, pozostawia przyjemną lekko tłustawą warstwę (jest dla cery suchej i bardzo suchej, więc się nie dziwie, że musi być gęsty), ale nie powoduje powstania zaskórników (nawet dla mojej mieszanej cery to się sprawdza!:) ). Polecam również dla cery mieszanej, szczególnie w okresie zimowym taka konsystencja jedynie dodatkowo chroni skórę przed niskimi temperaturami i wiatrem! Nasza skóra zaraz po nałożeniu świeci się, jednak jak zostawimy krem na chwilkę, troszkę się wchłonie. A po nałożeniu podkładu nie ma już żadnych oznak świecenia się, a więc stanowi niezłą bazę pod makijaż! (ocena: 5,0)

 

3. Wydajność: stosuje krem jedynie na dzień (codziennie!!) i to dość grubą warstwę, dodatkowo nakładam krem również na szyję, gdyż jakoś lepiej się czuję, jak się on tam znajduje ;) A zużycie kremu szacuję za poziomie 1/3 przez ponad miesiąc. Wiem, że sporo kobiet stosuje kremy tylko na twarz, a więc myślę, że dodatkowo ogranicza to ilość zużytego kremu :) Krem wystarczy mi szacunkowo na 3 miesiące stosowania, a jak na 50 ml to całkiem niezły wynik. Przeważnie przy stosowaniu kremów na dzień wystarczały mi one na około 2 miesiące, a więc 3 miesiące jest to niezły wynik. (ocena: 5,0)


4. Dostępność: raczej nie powinno być z tym kremem problemów. Właściwie w każdej większej aptece, do których chodzę widziałam te zestawy i osobne kremy tej firmy. Jedynie w jakich mniejszych aptekach może być z nim problem, ale obecnie jest tyyyyyle aptek, że każdy bez problemu znajdzie jakąś, w której można kupić te produkty. A poza tym w internecie również jest sporo ofert sprzedaży kosmetyków tej marki (również przez apteki). (ocena: 5,0)

5. Skład: widoczny u góry. Umieszczę tutaj tylko składniki, które mnie niepokoją, gdyż to one wpływają tylko na zaniżenie mojej oceny o produkcie. Pełny opis wszystkich składników znajduje się na stronie blogu pod adresem: Słownik - skład kosmetyków. Składniki, na które należy zwrócić uwagę w tym kosmetyku to:  Butylene Glycol, Behenoxy Dimethicone, Propylene Glycol, Parfum, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben,  Propylparaben,  Potassium sorbate, Disodium edta,  Benzyl Benzoate, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Limonene, Linalool. Trochę się tych składników uzbierało, ale myślę, że każdy sam powinien przeczytać informacje o tych składnikach we własnym zakresie i spróbować na podstawie swoich doświadczeń ocenić, jak wpływa dany składnik na daną osobę. To, że np. składnik jest potencjalnym alergenem, nie oznacza, że musimy mieć na niego alergię, więc też się nie przerażajcie, jak zobaczycie dany składnik na tym kremie lub na innym. (ocena: 4,0)

6. Działanie: jestem z tego kremu bardzo zadowolona. Jeśli chodzi o redukcję pierwszych zmarszczek to może efekt nie jest oszałamiający, ale ogólnie krem spisuje się super! Skóra jest wygładzona, nawilżona, uspokojona, no i przede wszystkim niepodrażniona! Poza tym krem jest przeznaczony do cery suchej i bardzo suchej, a ja mam mieszaną, ale to nie wpływało źle na moją skórę ;) szczególnie zimą wymaga ona specjalnej troski, można tak powiedzieć :P więc bardzo się cieszę, że miałam okazję przetestować ten super-krem! Czasami miałam wrażenie, że krem jest mocno skoncentrowany, jeśli chodzi o działanie i konsystencję. Fajnie, że moja skóra po umyciu skóry wieczorem była jasna, koloryt był wyrównany i miękka. Po około 3 tygodniach stosowania kremu poczułam, że moja skóra jest intensywnie odżywiona i nawilżona, bardzo fajne uczucia. (ocena: 5-)

OGÓLNA OCENA: 4,83/ 5,0

WERDYKT:
jak widać moja ocena jest bardzo wysoka! :) bo krem wart jest polecenia. Niewykluczone, że za jakiś czas do niego wrócę, bo narazie stwierdziłam, że moja młoda skóra jeszcze nie potrzebuje takich kuracji dość często. Narazie tylko raz na jakiś czas robiłam sobie kuracje przeciw pierwszym zmarszczkom mimicznym. Uważam, że narazie nie mam aż takiej dużej potrzeby (no może poza skórą pod oczami :p ). Raz na jakiś czas można naszej skórze twarzy zafundować zastrzyk wartości odżywczych.
Wracając do samego kremu to nie jest on najtańszy, ale bardzo wydajny i ma bardzo dobre działanie, można zauważyć sporą różnice od momentu stosowania tego kremu. Ponadto używając tego kremu razem z olejkiem można zobaczyć ogromną różnice - poprawę - w ujednoliconym kolorycie oraz przyjemnej miękkości skóry. Olejek dodatkowo chroni skórę i ułatwia wchłanianie składników w głąb skóry oraz mam wrażenie, że ją ochrania. A więc wg mnie połączenie tych dwóch produktów daje super rezultaty. Ponadto ta wydajność! Naprawdę można się cieszyć tym kremem przez dłuższy czas. Wg mnie może wystarczyć na 3-4 miesiące :) bardzo przyjemny zapach każdego ranka sprawia, że aż chce się nakładać krem na twarz. Ostatnio poczułam, że zapach kremu utrzymuje się na moim pędzlu do podkładu ;) bardzo mi się to podoba!! Szkoda, ze nie mogę każdej z was przesłać tego zapachu :) wszystko w tym kremie jest na tak, może trochę mogliby popracować nad składem. Ale wiem, że sporo z Was nie zwraca na to uwagi, więc to kryterium nie jest dla Was ważne. Jedyne co mogę powiedzieć na temat tego zestawu, że jest cuuudowny i bardzo mi się ten zestaw podoba! Myślę, że wrócę do tych kosmetyków niedługo, a może spróbuje innych z innej serii, bo mają spory wybór! Polecam jak najbardziej!

A już niedługo kolejne recenzje kosmetyków z tego zestawu! :)

Pozdrawiam Was serdecznie, życzę miłego tygodnia i mam nadzieję, że skusicie się na ten zestaw albo chociaż tylko na krem :),

środa, 3 kwietnia 2013

Rozdanie z okazji 1000 wyświetleń - rozstrzygnięte! ;)

A więc tadam tadam tadam !!

Oto wylosowana szczęściara :)

zzzzz nuuuumerem:





A jest nią:

Fistashek :)
 


Gratuluje serdecznie i proszę o maila z adresem do wysyłki ;)


Niedługo pewnie coś znowu dla Was zorganizuje! Mam nadzieję, że każda z Was sie znowu skusi! Powodzenia w następnych rozdaniach!


Pozdrawiam serdecznie,

sobota, 30 marca 2013

bareMinerals READY! :)

Muszę się Wam pochwalić! Po prostu kupiłam wczoraj cuuudowny podkład mineralny w Sephorze! Po zobaczeniu ceny chciałam odmówić jego zakupu, ale Pani stwierdziła, żebym zobaczyła chociaż, jak działa. Oczywiście moja asertywność została wyłączona i się skusiłam! Byłam pod mega wrażeniem! Mimo nawilżania mojej skóry codziennie od otarć szalika mam podrażnioną skórę i gdy tylko nałożyła ten podkład na część mojej twarzy zaczerwienienia zniknęły!! A ja miałam wielkie oczy :P

No i się skusiłam, a więc przedstawiam Wam podkład mineralny bareMinerals READY SPF 20 Foundation! (kolor R210)

Cudowna sprawa ;) A oto jak się prezentuje ;) zrobiłam oczywiście masę zdjęć!! Oto i one:

Oto szczegóły wykończenia samego podkładu:


 



A teraz najważniejsza część pudełko i sam kolor ;) w rzeczywistości jest bardziej wpadający w róż:





Nie za wiele informacji mogłam znaleźć w internecie na temat tego podkładu ;) może wy macie coś do powiedzenia na jego temat? ;) Ponoć jest to nowość, więc dlatego nie za wiele mogłam znaleźć na jego temat...

Jedyne co obecnie sprawdziłam to jego skład! i jestem zaskoczona mega pozytywnie, bo nic nie znalazłam złego w jego składzie!! <3 Po prostu skaczę z radości! ;)

Oczywiście niedługo napisze, jak mi się sprawuje na dłuższą metę! ;)


Pozdrawiam Was kochani, bardzo szczęśliwa jestem, że znalazłam coś dla siebie i mam nadzieję dla Was również! :)


płatki Beauty Face - warto wypróbować ;)




Walka ze zmarszczkami pod oczami! ;)
Od dawna zastanawiałam się nad kupnem jakichś płatków pod oczy, bo jak już wiele razy wspominałam, mam jak na młody wiek sporo zmarszczek pod oczami. A więc bardzo się ucieszyłam, że będę mogła przetestować płatki nie przeciwzmarszczkowe, ale jedynie nawilżająco-ujędrniające, które mogą działać cuda, a nie są aż tak "inwazyjne". No więc przedstawiam Wam:

płatki kolagenowe nawilżające i ujędrniające
z algami morskimi.

Pisała o nich już wcześniej, możecie zobaczyć jak wygląda opakowanie, jakie informacje są podane na opakowaniu, klikając tutaj.
Można je kupić na stronie Beauty Face lub klikając bezpośrednio tutaj. Obecnie są w promocyjnej cenie (6,99 zł), więc tym bardziej zachęcam!!
Pojemność: 2 płatki pod oczy zatopione w aktywnym serum

Cena: 12,00 zł (cena regularna)

Opis kosmetyku:
Przeznaczenie: każdy typ skóry, w każdym wieku, z oznakami wiotczenia, utraty napięcia i jędrności, wysuszenia oraz utraty kolorytu i sprężystości, skóra potrzebująca natychmiastowego ujędrnienia, przywrócenia równowagi i napięcia, wygładzenia.

Działanie:
- błyskawicznie ujędrniają i uelastyczniają skórę,
- zapobiegają wiotczeniu i utracie wilgotności,
- napinają skórę już po pierwszym zastosowaniu,
- wygładzają, nadają miękkości i delikatności,
- dostarczają skórze witamin i mikroelementów,
- spłycają zmarszczki i zapobiegają ich powstawaniu.

Opis: Hydrożelowe płatki pod oczy na bazie naturalnego kolagenu morskiego, z dodatkiem alg morskich i wodorostów silnym działaniu ujędrniającym, napinającym oraz regenerującym skórę.
Dzięki nowoczesnej technologii mikromolekuł, substancje aktywne zawarte w masce są doskonale wchłaniane i wnikają nawet w głębokie warstwy skóry. Opakowanie składa się z hydrożelowego płata, zatopionego w aktywnym serum, zawierającym kolagen najbardziej zbliżony do struktury białka ludzkiej skóry, o cząsteczce 3 tysiące razy mniejszej od zwykłego kolagenu, co sprawia że jest on znacznie silniej wchłaniany oraz przyswajany przez komórki skóry. Płat hydrożelowy spełnia rolę filtra, który w połączeniu z ciepłotą ciała stopniowo uwalnia aktywne składniki i pomaga wnikać im w głębokie warstwy skóry.
Maska doskonale nawilża i mineralizuje delikatną skórę pod oczami. Widocznie poprawia jej jędrność, elastyczność i napięcie. Zwiększa także gęstość i grubość skóry, dzięki czemu staje się mocniejsza i mniej podatna na przesuszenie. Maska pobudza metabolizm komórkowy, zapobiegając utracie elastyczności i napięcia.
Usuwa toksyny oraz negatywne substancje oraz wygładza skórę. Naturalny kolagen morski pobudza cyrkulację i odbudowę naskórka. Algi oraz błoto o silnej dawce minerałów i mikroelementów głęboko odżywiają i regenerują a także wygładzają nierówności, bruzdy oraz poprawiają napięcie i jędrność skóry. Dostarcza także skórze wielu cennych witamin i substancji odżywczych.

Już po pierwszym użyciu widać efekty – delikatna skóra pod oczami jest grubsza, bardziej nawilżona, elastyczna i napięta. W celu osiągnięcia trwałych efektów odmłodzenia najlepiej używać płatki 1-2 razy w tygodniu.

Składniki aktywne: naturalny kolagen morski, skondensowany ekstrakt z alg morskich bogaty w mikroelementy, kwas hialuronowy, Witamina C i E, olejek z pestek winogron i różany, arbutyna, allantoina i elastyna.

Sposób użycia: Zatopione w serum płatki zamoczyć w substancji czynnej, a następnie umieścić pod oczami. Niestety nigdzie nie ma informacji na temat czasu, jaki należy trzymać płatki pod oczami. A więc sama testowałam ;)

Skład: Aqua (Water), Glycerin, Collagen, Dead Sea Black Mud (Magnesium Oxide, Sodium chloride, Calcium Carbonate, Potassium, Magnesium Carbonate Kaolin, Bentonite) Hyaluronic Acid, L- Ascorbic Acid , Tocopheryl acetate, Vitis Vinifera Seed Extract , Allantoin, Rosa Canina Fruit Oil, Elastin, Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer, Butylene Glycol, PVM/MA Copolymer, Glyceryl Stearate, PEG 100 Stearate, Propylene Glycol, Diazolidinyl Urea, Iodopropynyl Butylcarbamate.

OCENA:

1. Zapach: z tego co pamiętam (a stosowałam te płatki z dwa tygodnie temu i nie miałam czasu Wam o tym napisać, za co przepraszam serdecznie!) zapach był przyjemny, ale niezbyt intensywny, a to dobrze, bo jest mniejsza szansa uczulenia pod oczami, gdzie skóra jest na prawdę bardzo delikatna! (ocena: 5,0)

2. Konsystencja: śmieszne uczucie, jak wzięłam te płatki do rąk. Ciało stałe, a jednak same płatki były takie leiste, oczywiście się nie rozłaziły, ale właśnie pod wpływem dotyku szybko ulegały deformacji i wracały do poprzedniego stanu. Samo aktywne serum miało dość wodnistą konsystencję, domyślam się, że dzięki temu miało aktywnie wniknąć w skórę i dostać się jak najgłębiej, aby nasza skóra na dłużej była nawilżona i ujędrniona! (ocena: 5,0)

3. Wydajność: przydałoby się tutaj napisać, że używałam jednych płatków dwa razy. Nie wiem czy tak można robić, ale z tego co widziałam producent tego nie zabrania. Stwierdziłam, że zostało mi trochę tego serum i po dwóch-trzech dniach ponownie spróbowałam ich użyć i dobrze, że tak zrobiłam :P bo inaczej twierdziłabym, że płatki nie działają za dobrze... Ale po drugim użyciu widać było różnicę! Ale o tym w podpunkcie: "Działanie" ;) (ocena: 5,0)


4. Dostępność: niestety nie widziałam ich w żadnym sklepie stacjonarnym, w żadnej drogerii typu Natura czy Rossmann ani perfumerii typu Douglas czy Sephora... a więc jest tylko dostępne z tego co widzę na stronie Beauty Face pod adresem www.beautyface.pl. Co prawda koszty dostawy wahają się między 7,50 a 15,00 zł, ale sporo promocji jest na stronie, więc zakup przez internet też się opłaca przy zakupie większej ilości produktów. Sama się będę musiała zastanowić nad zakupem ;) (ocena: 4,5)

5. Skład: widoczny u góry. Umieszczę tutaj tylko składniki, które mnie niepokoją, gdyż to one wpływają tylko na zaniżenie mojej oceny o produkcie. Pełny opis wszystkich składników znajduje się na stronie blogu pod adresem: Słownik - skład kosmetyków. Składniki, na które należy zwrócić uwagę w tym kosmetyku to: Bentonite, Butylene Glycol,  Propylene Glycol,  Iodopropynyl Butylcarbamate. Radzę zapoznać się z tymi składnikami i samemu ocenić, czy wpływa to na nasze zdrowie, niektóre składniki akurat nie mają znaczenia przy płatkach pod oczy, ale uznałam, że warto, abyście zwrócili na nie uwagę ;) (ocena: 4,0)

6. Działanie: po pierwszym zastosowaniu (trzymałam je około 20 min pod oczami) stwierdziłam, że poprawiły się w mojej skórze pod oczami następujące rzeczy: wyrównany koloryt, zmniejszone wyraźnie cienie pod oczami, miłe uczucie ściągnięcia skóry pod oczami, ale niestety tylko nieznaczne zmniejszenie widoczności zmarszczek. A największe oczekiwania/ nadzieje miałam, co do zmarszczek, które uważam za zbyt duże jak na mój wiek! Wróciłam do łazienki i już miałam wyrzucać opakowanie, kiedy stwierdziłam, że tego serum wystarczy jeszcze na jeden raz. Schowałam płatki i wróciłam do nich za 2-3 dni (nie pamiętam dokładnie). Założyłam je przed kąpielą i trzymałam w sumie jakieś 10-15 minut może. Ale był efekt! Zmarszczki są mnie widoczne i efekt ten, pewnie dzięki stosowanym kremom pod oczy, nadal się utrzymuje, po dwóch tygodniach od zabiegu. Także jestem bardzo z nich zadowolona, chociaż na początku myślałam, że za dużo oczekiwałam, ale jednak nie! Płatki spełniły moje oczekiwania, a więc zdecydowanie zachęcam do zakupu! (ocena: 5,0)


Oto jak wyglądała moja skóra pod oczami przed stosowaniem płatków: (niestety bez makijażu :P ale mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe, inaczej nici z efektów by były...)


Tak wyglądałam po nałożeniu płatków :P masakra jakaś :P


A teraz czas na efekty po zastosowaniu pierwszy raz tych płatków, oto i one: (szkoda, że nie uwieczniłam na zdjęciach efektów po drugim użyciu ;) )
 
 
Jeszcze raz przepraszam za brak makijażu! Mam nadzieję, że się nie przestraszyliście :P

OGÓLNA OCENA: 4,83/ 5,0

WERDYKT:
Jak widać po samej ocenie płatki są rewelacyjne! Pokrywają skórę pod oczami dokładnie i nawet wystają lekko na policzki, a więc nie ma obaw, że nie będą działać na odpowiedniej powierzchni! Uwaga tylko, nie wiem czy każda z Was miała taką sytuację, że zaraz po nałożeniu występowało delikatne pieczenie, które znika po jakiś 3-4 minutach od nałożenia płatków. Stosowałam je dwa razy i za każdym razem występowało to pieczenie, ale może nie jest ono zależne od płatków, a od delikatności skóry pod oczami. Ale najważniejsze, że ustępuje i nie widać później ani trochę zaczerwienienia, wysypki czy podrażnienia!
Dzięki zdjęciom sami możecie ocenić czy podobają Wam się efekty, a jeśli tak to kupujcie i się nie zastanawiajcie! Ja jestem bardzo zadowolona! ;) Niedługo pewnie zakupie kolejną partię i zastosuje, ale też nie przesadzajcie z ich częstym używaniem! W końcu młodej skóry też nie można faszerować takimi kosmetykami zbyt często, ale raz na jakiś czas warto spróbować! ;) Moje oczekiwania zostały spełnione, myślę, że przy kolejnym użyciu będzie jeszcze lepiej ;)

A czy ktoś z Was używał już jakiś płatków pod oczy? A może macie jakieś inne sposoby na pozbycie się niechcianych zmarszczek pod oczami? Oczywiście poza nie uśmiechaniem się! :P


Pozdrawiam,



wtorek, 26 marca 2013

zestaw do cery młodej z Vichy - testowanie

Zdobyłam!! :)

Oto mój cudowny zestaw z Vichy :) mam nadzieję, że w testowaniu będzie równie cudowny, jak wygląda ;)





 
Skład zestawu wygląda następująco:


A teraz co dokładnie zawiera? (od lewej)

1. Aqualia nawilżający krem kojący 3ml.

2. Idealia rozświetlający krem wygładzający 3ml.


kolejno od lewej:

3. Liftactiv krem przeciwzmarszczkowy i ujędrniający do skóry normalnej i mieszanej 1,5ml

4. Normadern krem zwalczający niedoskonałości o kompleksowym działaniu 1,5ml

5. Neovadiol Gf krem przywracający gęstość skóry i proporcje twarzy do skóry suchej 1,5ml


Dla osób, które jeszcze nie wiedzą o akcji mogą przeczytać informacje, które zamieściłam w poście wcześniejszym, klikając tutaj. Znajdziecie tam również listę aptek, gdzie można dostać te próbki ;)

A może któraś z Was już znalazła swój ideał z Vichy? ;)

Pozdrawiam,



czwartek, 21 marca 2013

Recenzja skrócona zestawu NUXE ;)

Witajcie :)

jakiś czas temu prezentowałam na blogu informacje o zestawie NUXE, który otrzymałam w ramach testowania, ale również jest on dostępny w wybranych aptekach :)

oto link do prezentowanego zestawu sprzed około miesiąca: http://paukosmetycznie.blogspot.com/2013/02/testowanie-nuxe.html ;)

Postanowiłam pokrótce przybliżyć Wam moje pozytywne zaskoczenie tym zestawem :) Jako, że promocja jest ograniczona czasowo (cena za cały zestaw tylko 135 zł), postanowiłam napisać już teraz kilka słów dla osób, które jeszcze się wahają nad zakupem tego zestawu bądź też któregoś z produktów z tego zestawu.

Sam zestaw wygląda następująco:




Nie chcę się tutaj zatrzymywać nad składem tych kosmetyków, ich dostępnością, konsystencją, itd. tylko nad jedną bardzo ważną rzeczą - DZIAŁANIEM :) używałam tych kosmetyków można powiedzieć równocześnie, o każdym z nich oczywiście postaram się wam w późniejszym terminie opowiedzieć osobno, ale teraz chciałabym powiedzieć, jakie efekty ma każdy z tych kosmetyków :)

Otóż odkąd ich używam poprawiło się w moim przypadku:

- nawilżenie, gdyż nawet zimą mimo stosowania kremów nawilżających na noc/ dzień moja skóra czasami wołała o pomoc i się łuszczyła, średnio raz na tydzień, prawdopodobnie przez niską temperaturę... Ale odkąd stosuje ten krem (do cery suchej i bardzo suchej, a ja mam mieszaną cerę) to nie było ani jednego dnia, żeby moja skóra się łuszczyła :)
- wyrównany koloryt :) tutaj na oklaski zasługują olejek oraz fluid przeciwstarzeniowy (takie wg mnie a la serum do twarzy, ale to moje zdanie ;) )! Po prostu bomba! Nieraz ze względu na wiatr, wracałam do domu, i na moich policzkach pojawiały się czerwone plamki... Bardzo tego nie lubiłam, a po użyciu tych kosmetyków po prostu nie muszę się o to martwić :) fluid przed, którym się tak strasznie broniłam sprawił, że byłam zachwycona. Dosłownie zaraz po nałożeniu wyglądałam jakbym nie miała żadnych problemów z cerą,


- zwężone pory! Mam cerę mieszaną i jak nie trudno się domyślić poje pory czasami wyprowadzały mnie z równowagi, gdyż maseczki działają na maks dwa dni, a potem co? A dzięki kremowi Nirvanesque Enrichie moje pory są mniej widoczne i nawet po całym dniu w pracy nie są aż takie widoczne (stosuje również podkład zwężający pory, więc możliwe, że super się uzupełniają) :)

- mniejsza widoczność zmarszczek przy ustach/ na czole - nie jest to może drastyczna zmiana, myślę, że w miarę stosowania może się zmniejszyć ta widoczność. Na czole zmarszczki poziome uległy wygładzeniu, a z pionową nad nosem ciągle walczę ;) trzymajcie kciuki, oby się udało ;) (stosuje go tylko na dzień, na noc muszę używać kremów do cery mieszanej/ trądzikowej, więc na efekty pewnie muszę zaczekać dwa razy dłużej :P )


- odżywienie skóry pod oczami ;) słyszałam duuuużo dobrego o kremie pod oczy z Nuxe, myślałam, że zdziała cuda. Zauważyłam niewielką zmianę, co do zmarszczek, co prawda liczyłam na większą, ale biorąc pod uwagę, że stosuje krem tylko na dzień to czekam dalej na rezultaty :) wyrównany koloryt, śliczny zapach i ciut mniejsze cienie pod oczami - to zasługa tego malutkiego kremu w tubce ;)



 No i na koniec muszę o tym powiedzieć!! Te kosmetyki mają CUUUUUDOWNY ZAPACH :) zakochałam się w nim już na początku! <3

Może któraś z Was już próbowała tych kosmetyków? Ja osobiście zakochałam się ostatnio w olejkach, w tym również :) cudowny zapach, używam go do wszystkiego, a jest mega wydajny :) najlepiej sprawdza się jednak na włosach i na twarzy :) na ciele troszkę mniej, ale może mi się zmieni z czasem! Czekam na Wasze opinie nt. tych kosmetyków :)

Sama zastanawiam się nad zakupem już we własnym zakresie oklejku i tego fluidu, ale muszę dokładnie przeanalizować skład i przemyśleć, czy warto się kosmetykami przeciwstarzeniowymi już zainteresować ;)

Pełne recenzje produktów dostępne są tutaj:
1. Krem do twarzy Nirvanesque.
2. Suchy olejek o wszechstronnym działaniu.


Pozdrawiam Was i mam nadzieję, że będziecie mieć udany weekend :)

wtorek, 19 marca 2013

Carmex - pierwszy raz na moich ustach ;)

Otrzymałam od firmy Carmex oraz dzięki blogowi Alina Rose ten oto miły zestaw :)

Składa się on z: (od lewej)
- nawilżającego balsamu do ust,
- ultranawilżającego balsamu do ust.


Pierwsze spostrzeżenie: szkoda, że czuję wanilię ;) dość łagodnie, ale niestety nie przepadam za tym zapachem wcale, ale to wcale :P jednak słyszałam, że są też inne zapachy, wpadające bardziej w mięte :P więc może jestem uratowana, jeśli spodoba mi się działanie tych balsamów ;)


Pozdrawiam i zainteresowanych recenzją tych balsamów zapraszam do zaglądania na stronę ;) ,